piątek, 14 kwietnia 2017

WIELKANOCNA SKRZYNKA

Do skrzynki wielkanocnej użyjemy:
zdobytej w warzywniaku skrzynki po truskawkach
resztki emulsji po remoncie
opatrzonej firany
wiosennych kwiatów w doniczkach
wielkanocnych pierników 
    lub innych smakołyków.
I suwenirek gotowy.








czwartek, 30 marca 2017

niedziela, 26 lutego 2017

środa, 15 lutego 2017

BLUZKA ZE SŁONECZNIKIEM

Nie miałam pomysłu na prezent i wreszcie sam się zrodził. Malowana bluzka z lnu jest niepowtarzalna, jednorazowa i dedykowana właśnie tej jedynej osobie. Nie potrzebowałam do jej uszycia formy, bo przyłożyłam luźną bluzkę z szafy, odrysowała i uszyłam i gotowe. Farby do tkanin dostępne są praktycznie wszędzie, trzeba tylko zorganizować osobę z talentem lub dobrymi chęciami i już. Warto popróbować, polecam.




wtorek, 14 lutego 2017

DRZWI-TABLICA



Każdy wkłada mnóstwo starań, aby jego mieszkanie było piękne i przytulne. Kupujemy różne ładne i nieładne przedmioty, aby nadać pokojom indywidualny charakter. I kiedy już wszystko wydaje się pasować do siebie, wciąż patrzysz na drzwi wejściowe. 
Można je okleić, ale ...... Wymyśliłam  naklejkę, ale wciąż kojarzyła mi się z latami '80, w których modne były wielkie fototapety z wodospadem :) W związku z tym nie umiałam zdecydować się na wzór. I wtedy wpadła mi na myśl farba tablicowa! (To pewnie wpływ programu "Dorota was urządzi"). 
Tak więc oto przedstawiam Państwu piękne czarne jak piekło drzwi.

Pomalowane są farbą tablicową EKOakrylka.
·         jest jednoskładnikowym, akrylowym, wodorozcieńczalnym wyrobem ekologicznym (nie emituje do otoczenia szkodliwych substancji)
·         posiada wysoką odporność na częste mycie wodą        
·         wysoka odporność na ścieranie
·         odpowiada wymaganiom normy PN EN-71: 3–Bezpieczeństwo zabawek
·         posiadała atest PZH Zakładu Badania Żywności i Przedmiotów Użytku i można nią malować zabawki i meble dziecinne.






czwartek, 26 stycznia 2017

AGATY

Zachwyciłam się kiedyś agatami podczas zwiedzania wystawy kamieni. Z tego zachwytu zakupiłam parę ciekawszych egzemplarzy w bliżej nieokreślonym celu. No i cel się znalazł - prezenty dla koneserów, czyli wielbicieli biżuterii w rozmiarze większym niż standard. Udałam się do zaprzyjaźnionego ślusarza, który wyszlifował i wygiął odpowiednio parę blaszek ze stali nierdzewnej. Resztę pokleiłam, namotałam, popakowałam i wyprawiłam w świat. Jeden zostawiłam.