wtorek, 26 maja 2015

LALKA ŚLĄZACZKA



Czy znacie Tildę? Twórczynią Tild jest norweska artystka Finnanger Tone wychowana w Oslo. Obecnie mieszka na wyspie w fiordzie Oslo z chłopakiem i jej psem. Tone Finnanger zawsze lubiła sztukę i rzemiosło, w tej kwestii od małego dziecka miała wsparcie babci i dziadka. To oni nauczyli ją np. tworzenia różnych rzeczy z papieru. Ukończyła szkołę artystyczną, a pierwszą rzeczą którą zaprojektowała, było logo i menu restauracji wykonane w zamian za jedzenie. Marzeniem Tone było robienie lalek i dekoracji do filmów animowanych. W rzeczywistości jednak pracowała ona w sklepie z ręcznie robionymi rzeczami. I tak, w otoczeniu tych rzeczy powstał pomysł na tworzenie ubrań dla lalek. Tilda jaką najbardziej znamy to lalka aniołek o charakterystycznych oczach w postaci kropek, zaróżowionych policzkach oraz nieproporcjonalnych cienkich i długich nogach oraz ramionach. Tilda posiada w swoich projektach również urocze psy, koty, ślimaki, ptaki (m.in. maskonury, ptaki charakterystyczne dla Islandii) oraz wzory haftu itd.

Moja tilda nie jest eterycznym aniołkiem. Jest piękną dziewczyną z grubymi warkoczami zaplecionymi czerwonymi wstążkami na długich włosach, dziewczyną z charakterem podkreślonym bogatym, kolorowym strojem z haftowanym serdakiem i suto marszczonymi kieckami. 
Jest dzieweczką ze Śląska.











wykrój na lalkę znajdziesz w Burdzie-Moda dla dzieci 2/2015

poniedziałek, 25 maja 2015

SOWA Z GAŁGANKÓW

Ze starych gaci, niepotrzebnych rękawiczek, niemodnych zasłon można wyczarować wszystko. Tym razem powstał sobowtór sowy, która mieszka na pobliskim świerku. Nikt nigdy jej nie widział, ale każdy o tym marzy. Stworzona sówka jest wielka, zielona i mięciutka. Jej wnętrze to kulka silikonowa, którą macie w poduszkach. Lubi się przytulać, obserwować świat wielkimi oczami i cichutko pohukiwać. To chyba z powodu braku rodzeństwa. Zamiast więc in vitro, zamiast  budowania gniazd z przydrożnych patyczków biorę się za maszynę i ...stare gacie.







niedziela, 24 maja 2015

WÓZEK Z PIELUSZEK

I kolejny wózek z pieluszek powstał dla kolejnego malucha. 
Wprawdzie znów w tonacji żółtej, ale jakoś tak wyszło. 
W każdym razie prezent gotowy, darowany, można korzystać.





niedziela, 10 maja 2015

FOTEL OBROTOWY

Zachciało mi się fioletowego, wygodnego fotela do biurka. Ale poszukiwania takowego spełzły na niczym. No to zajrzałam na portal olx.pl i zakupiłam spełniający warunki, niezbyt zniszczony i tani , jak przysłowiowy barszcz. Rozkręciłam, oskubałam, obiłam i siedzę sobie wygodnie.


Oparcie miało wybrzuszenie, więc trzeba było zrobić formę z papieru i dopasować.





 





czwartek, 7 maja 2015

KWIATEK FINANSOWY

Prezenty, prezenty, prezenty........odwieczny dylemat co, komu i za ile. Ty razem polecam do wykonania laurkę prezentową. Zawsze to rzecz wykonana własnoręcznie, więc cieszy niezmiernie, ale jednocześnie jest bogatym prezentem spożytkowanym przez biorcę w dowolnie wybranym celu.
Praca jak wykonana - każdy widzi. W pomarańczowe ruloniki wkładamy zrolowane banknoty o nominale zgodnym z oprocentowaniem banku, w którym gromadzimy zasoby finansowe.




poniedziałek, 4 maja 2015

KOKTAJL Z JARMUŻU


Jarmuż to odmiana kapusty o długich, pomarszczonych liściach, której właściwości zdrowotne są doceniane m.in. w Skandynawii. W Polsce mało kto wie, jakie wartości odżywcze posiada jarmuż, dlatego jest traktowany bardziej jako roślina ozdoba. Tymczasem barwne liście jarmużu (w różnych odcieniach zieleni, fioletowozielone i fioletowobrązowe) są skarbnicą białka, błonnika, witamin - przede wszystkim C i K, a także soli mineralnych - zwłaszcza wapnia i potasu, oraz sulforafanu - silnego przeciwutleniacza.

Jarmuż ostatnio spogląda ze stron gazet, wyskakuje z reklam programów fitness, leży na deseczkach programów kulinarnych no i wskoczył mi do koszyka z półki sklepowej. Jak już jest, to trzeba go wykorzystać i przemycić witaminki do organizmu.



Wybieramy liście zielone, myjemy, odłamujemy grube łodygi. Do tego banan lub ananas, sok świeży z jabłka, sok świeży z cytryny, miód. Wszystko blendujemy i podajemy do konsumpcji. Proporcje dobieramy według uznania. Jeśli ktoś lubi do picia – więcej doda soku lub trochę wody mineralnej. Jeśli ktoś lubi jako deser – zamiast soku doda jabłko. Jeśli upał dokucza i mamy chęć się ochłodzić, część  pulpy mrozimy i łączymy obie części przed podaniem. Jeśli ktoś ma absorbującą pracę, zabiera sobie koktajl do słoiczka i zajada w czasie ustawowej przerwy lub w ukryciu podczas działań przewidzianych w przydziale obowiązków.